o studiach...

Jeszcze nie studia więc co?

Wybór ścieżki edukacyjnej i zawodowej rozpoczyna się wcześnie. Już w szkole podstawowej zaczynamy oceniać samych siebie po tym co idzie nam dobrze, z czym mamy problemy, co nas interesuje – jaka będzie wyglądało nasze życie zawodowe.

Ale plany i zainteresowania człowieka często się zmieniają. O ile do momentu wyboru szkoły średniej możemy pozwolić sobie na pomyłkę, ponieważ system edukacji na tym poziomie jest w miarę jednolity, tak już wybór szkoły wyższej determinuje nasze dalsze działania na dobrych parę lat. Dobrze byłoby być naprawdę zdecydowanym na dany kierunek, aby po nauce na studiach móc zacząć zarabiać pieniądze. I taki zazwyczaj mamy plan. Niestety wiek w którym wybieramy się na studia nie zawsze okazuje się końcem naszej ewolucji społecznej i mentalnej. Nie zawsze nasz wybór okazuje się słuszny.

Jest kilka rozwiązań- porzucasz studia w trakcie nauki i wybierasz nowy kierunek, możesz tez równolegle rozpocząć nową szkołę. Ale co zrobić jeśli zdajesz sobie sprawę z tego,że nie wiesz jakiemu kierunkowi poświęcić następne 5 lat? Bezczynnie czekać? Kiepski pomysł.

Zawsze doradzałem pozostanie na ścieżce edukacji, choćby po to aby nie wybić się ze szkolnego rytmu. Świetnym rozwiązaniem są szkoły policealne, na których nauka trwa od roku do dwóch lat. W wielu szkołach znaleźć można mnóstwo kierunków, które jeśli nie zawodem mogą być po prostu interesującym hobby na lata. Jeżeli po roku okaże się,ze bycie Technikiem masażystą jest tym co bardzo ci się podoba, nic nie stoi na przeszkodzie aby podjąć się uzupełnienia tego zajęcia kierunkowym wykształceniem wyższym. Jeżeli wybór kierunku okaże się kula w płot-  to tylko rok, który na pewno niczego ci nie odbierze a pozwoli zawęzić krąg poszukiwań wymarzonego zajęcia w życiu. Jedną z takich szkół jest Centrum Edukacji Siódemka .

Ostatnio poleciłem zapoznanie się z tą placówką mojej chrześnicy, która pisze w maju maturę, i jest niepocieszona, że dotychczas nie zdecydowała się jaki kierunek studiów chce wybrać. Za to w Siódemce ma już trzy upatrzone profile, które z radością ukończy a w międzyczasie może wpadnie na pomysł swojej edukacji na wyższej uczelni.

Jak zostać strażakiem Państwowej Straży Pożarnej.

„Jak Wojtek został strażakiem”- nie pamiętam szczerze mówiąc treści tej książki ale powiem wam jak wygląda to w rzeczywistości.

W Polsce można pełnić służbę w Państwowej Służbie Pożarnictwa po ukończeniu jednej z niżej podanych szkół:

  • Szkoła aspirantów PSP w Poznaniu, Krakowie, Częstochowie
  • Szkoła Podoficerska PSP w Bydgoszczy
  • Szkoła Główna Służby Pożarniczej w Warszawie.(18 kwietnia 2015- dni otwarte placówki)

Ubiegać się o przyjęcie do szkoły może osoba, która:

  • nie ukończyła 25 lat
  • posiada obywatelstw polskie
  • ma wszelkie zdolności psychiczne i fizyczne niezbędne do pełnienia służby w państwowej służbie pożarnictwa
  • złoży dobrowolne oświadczenie woli pełnienia służby
  • zda pomyślnie egzamin wstępny

Warunkiem przystąpienia do egzaminu jest złożenie podania, wniosku o przyjęcie i życiorysu.

Wzory podań są ściśle określone przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i /administracji.

Podania te przechodzą wstępna selekcję, te, które nie zostają zakwalifikowane do kolejnego etapu rekrutacji zostają kandydatom zwrócone.

Przed egzaminami, osoby, które zostają do nich zakwalifikowane przechodzą obowiązkowe nadania psychologiczne. Szczegóły egzaminów w poszczególnych placówkach edukacyjnych różnią się od siebie. W SGSP egzamin ma charakter konkursu z wiedzy teoretycznej z zakresu matematyki, fizyki, języka obcego i oczywiście test sprawności fizycznej- biegi a także podciąganie na drążku. Szkoły aspirantów PSP oprócz egzaminu podobnego do SGSP z dodaną chemią przyznaje punkty za maturę, osobno za prawo jazdy kategorii B i C oraz za odbycie służby wojskowej.(Poniżej tabela kryteriów testów sprawnościowych)


Po egzaminie kandydaci, którzy go zdali, przechodzą dokładne badania lekarskie. Osoba, która jest przyjęta do służby kandydackiej jest kierowana na obowiązkowe przeszkolenie przeciwpożarowe.

Mam nadzieję, że nie zgasiłem  komuś zapału do pomysłu wstąpienia do służby pożarniczej....

Dziewczyna w Wojskowej Akademii Medycznej.

Krzyk o parytety dla kobiet to domena tej części płci pięknej, która domaga się równego traktowania z mężczyznami podświadomie wiedząc, że nie ma do tego odpowiednich kwalifikacji.

Co bowiem robią kobiety, które naprawdę czują się równie dobre w czynnościach i zawodach zwyczajowo uznawanych za męskie? Podejmują się działania w tych dziedzinach . Tak więc brawa dla pań, które wobec wszech panującej opinii, że wojsko to męska działka podejmują się tego wyzwania. Mowa o szkołach wojskowych.

Mam znajomą, delikatną eteryczną dziewczynę w wieku 21 lat. W szkole średniej postanowiła zostać lekarzem ale z podkreśleniem, że będzie uczyć się tego zawodu w Wojskowej Akademii Medycznej. Pech chciał po maturze zabrakło jej wystarczającej ilości punktów. Nie poddała się i powiem wam- długo szukać osoby, która tyle czasu przez okrągły rok spędzałaby ucząc się do kolejnego podejścia by poprawić maturę. Tym razem poszło jej na tyle dobrze, że mogła wybrać jeden z trzech kierunków na które złożyła aplikację. Wybrała oczywiście Wojskową Akademię Medyczną- w Łodzi. W wakacje nie miała za dużo czasu na wypoczynek ponieważ już w sierpniu musiała się stawić do jednostki wojskowej we Wrocławiu w celu rozpoczęcia dwumiesięcznego przygotowania wojskowego przed rozpoczęciem nauki.

Jej opowieści zbijały mnie z tropu- miałem przed sobą w dalszym ciągu tą samą Olę, biegającą zazwyczaj w dziewczęcych delikatnych sukienkach a teraz na co dzień w pełnym ekwipunku wojskowym i robiącą wszystko co żołnierzowi nakazują. Łącznie z wartami. Dryl wojskowy, koszary a ta nadal nieustannie z nosem w książce. Rzadko nawet korzystała z możliwości opuszczenia jednostki. Cel- być lekarzem, wojskowym, dobrą nauka i przechodzeniem przez kolejne etapy tych ciężkich studiów podziękować rodzicom, którzy zbierali pieniądze na wypadek gdyby nie dostała się na ten kierunek.

Motywacją w WAM (Wojskowa Akademia Medyczna), jest również to, że podpisuje się umowę mówiącą o konieczności zwrotu określonej kwoty w przypadku porzucenia lub nie ukończenia studiów.

Widząc zaciekłość Oli jak walczy już drugi rok wierzę, że wykształci nam się naprawdę solidny lekarz, który zdobędzie wszystko swoją ciężka pracą.

Wszystkim studentom, niezależnie od wybranego kierunku życzę takiej siły woli i uporu w spełnianiu swoich marzeń!

Człowiek szalony i nieprzewidywalny czyli ja

            Hej, mam tu dzisiaj napisać parę słów o sobie, bo domagacie się tego jak świnki obierków w niemal każdym komentarzu pod moimi postami. Nie ma sprawy, skoro prowadzę bloga to chętnie pokażę swoim czytelnikom z kim mają do czynienia. Oczywiście czytacie to na własną odpowiedzialność i wszystkie próby zaskarżania mnie o uszczerbek na zdrowiu psychicznym zostaną odrzucone przez każdy sąd:)

 

            Jestem 26 letnim kawalerem, poszukującym stabilizacji w życiu, ale nie w najbliższym czasie. Obecnie studiuję i pracuję, a swój czas wolny staram się możliwie jak najlepiej zagospodarować poświęcając się takim zajęciom jak: pisanie bloga, podróżowanie, odnawianie mebli (serio;) imprezowanie.

            Będąc jeszcze piękny i młody należę do grona prawie tak nieprzewidywalnych studentów jak ci tutaj:http://studia.dlastudenta.pl/fotoalbum/1010519,102196,1.html ale jeszcze jakoś żyję, bez większych uszczerbków na zdrowiu. Jestem zawsze uśmiechnięty, tzn. mam przodozgryz i zawsze tak wyglądam:) ale nie zawsze chce mi się śmiać, chociaż nie złoszczę się gdy robią to inni. Jeżeli chcecie mnie bliżej poznać to uważnie czytajcie tego bloga.

 


Zakwaterowanie studenta

            Dla osób, które właśnie rozpoczęły studia ten post na pewno okaże się przydatny. Pewnie właśnie jesteście na etapie poszukiwania mieszkania lub jakiegoś innego lokum dla siebie i zastanawiacie się jaką opcję wybrać, by nie była ona super droga i pozwoliła wam w miarę wygodnie żyć i studiować.

 

            Zacznijmy od pytań, które każdy z was musi sobie zadać zanim w ogóle odpowie na jakiekolwiek ogłoszenie. Pierwszym z nich jest wasz fundusz, tzn. ile możecie miesięcznie przeznaczyć pieniędzy na lokum, by inne kwestie, w tym jedzenie, dojazd na uczelnie itp. na tym nie cierpiały?Jeżeli jest to mniej iż 1000zl na miesiąc to polecam wam wynająć akademik. Dlaczego?http://student.onet.pl/poradnik/jak-przygotowac-sie-do-akademika,1,4862838,artykul.html  Jest to pewna miejscówka, przy której nie podniosą wam czynszu z dnia na dzień, a wodę, prąd, ogrzewanie i internet macie wliczone w miesięczne opłaty. Cena wynajęcia akademiku to od 300 do 500zł za miesiąc. Skąd takie różnice w cenie? Głównie jest to kwestia wygody. Tańsze akademiki nie mają w pokoju łazienki i kuchni. Zwykle dla każdego piętra budynku przypada jedna kuchnia, kilka pryszniców, 2-3 toalety. Bardziej wygodni mogą starać się o pokój z łazienką i aneksem kuchennym, w którym mają dodatkowo miejsce do jedzenia, kuchenkę i lodówkę. Bez względu an zużycie wody i prądu miesięczny koszt jest zawsze taki sam.

            Jeżeli jednak możesz wydać trochę więcej na swoje mieszkanie to polecam ci wynająć z kimś na spółkę mieszkanie. Wówczas ty zajmujesz osobny pokój i masz więcej prywatności, a dojazd do uczelni też nie musi być wówczas daleki.


Przygotowanie materiału do powtórek

            Jeżeli jesteś studentem to pewnie tak jak ja rzuciłeś się wreszcie w wir pracy. Dużymi krokami nadchodzi sesja, a więc czas w którym każdy student zamyka się w...bibliotece i wkuwa do egzaminu. By nauka, której poświęcisz dużo czasu w swoim studenckim życiu nie była ulotna jak powietrze i zostawiła w twojej głowie jakiś bardziej trwały świat, musisz odpowiednio uporządkować sobie materiał. Jak to zrobić?

  

            Kwestią dobrego zdania każdego kolokwium czy egzaminu są oczywiście notatki. Jest to obiekt niezwykle poszukiwany, ceniony i upragniony na studiach. Przy punkcie ksero jak i na wykładach zapewne spotkasz tabuny studentów, który na tę pomoc naukową wydają krocie. By nie zamienić się w studenta- zombi, który bezmyślnie kseruje wszystko co wpadnie mu w ręce zachęcam cię do tego byś samodzielnie tworzył notatki z każdego przedmiotu. Przecież nie masz pewności, czy  notatki kolegi mają jakąś wartość lub czy zrozumiesz jakiekolwiek skróty, używane przez ich autora.

            Porządkowanie materiału do egzaminu najlepiej zacząć na co najmniej 2 tygodnie przed zaliczeniem. Jest to dostateczna ilość czasu, która pozwoli zweryfikować ci ewentualne braki. Dzięki http://zycienaszescdziesiatprocent.blogspot.com/2014/02/jak-notowac-na-studiach-jak.html dowiesz się jak notować, by fajnie zdać.

Jaki język wybrać na studiach?

            Cześć, jeśli to czytasz to pewnie dołączyłeś do szanownego grona studentów i studentek polskich uczelni. Jeszcze nie dawno ostro zakuwałeś do matury, a teraz znowu nie dają ci spokoju i każą wybierać kolejną ścieżkę edukacyjną, jaką jest lektorat z języka obcego.

            W zeszłym roku sam przez to przechodziłem, dlatego wiem, że to nie jest wcale łatwy wybór. Poświęcam tego bloga intensywnej nauce języka angielskiego od podstaw i sposobów jego nauki, które sprawią, że będziesz mówił niczym rodowity Anglik.

            Zaczynając swoją przygodę natknąłem się na wiele filmików instruktażowych, np. http://www.youtube.com/watch?v=eolAJVEse_Q i przekonałem się, a chcę przekonać i ciebie, że angielski wcale nie jest trudnym językiem.

Komentujcie moje wpisy i oceniajcie je pod każdym względem.

l